Dzięki tej książce
mogłam przenieść się w czasie. Była to intrygująca podróż w zakamarki historii.
Akcja powieści toczy się bowiem w XVI-wiecznej Bolonii. Z jednej strony
poznajemy piękno renesansowych Włoch, bogactwo, przepych, zamiłowanie do sztuki
oraz zabawy. Można by rzec, że Bolonia (jak na tamte czasy) to miasto
nowoczesne, postępowe - to właśnie tam znajduje się najstarszy uniwersytet w
Zachodniej Europie.
Z drugiej strony mamy
jednak do czynienia ze znacznym kontrastem. W większości, bolońskie
społeczeństwo należało do biedoty. Wielu ludzi było żyjącymi na ulicy
analfabetami. Jeśli ktoś urodził się w biednej rodzinie, nikłe były jego szanse
na poprawę sytuacji życiowej. To właśnie w takich realiach na świat, w roku
1552 przychodzi nasza główna bohaterka – Carla Castagnolo.
Była córką bardzo
skromnej i ubogiej kobiety. Ojca nie znała. Jej matka często stykała się z
bogactwem. Była bowiem zdolną krawcową, często szyła dla dobrze sytuowanych
dam. Było to jej jedyne źródło utrzymania. Carli i jej matce nigdy nie było łatwo.
Dodatkowo ich spokojne życie utrudniał pewien dość istotny szczegół. Mianowicie
Carla urodziła się ze znamieniem na twarzy. Dla inkwizytorów, którzy w
ówczesnych czasach działali niezwykle prężnie, było to naznaczenie przez Boga,
zwane „voglia di peccato” („znamię grzechu”).
Gdy Carla podrosła i
zrozumiała co oznacza to znamię nie chciała opuszczać domu. Całe dnie spędzała
samotnie, gdyż matki prawie nie było w domu. Jej jedynymi towarzyszkami były
lalki. Jej życie zaczęło się zmieniać, gdy do jej domu zapukał pewien
młodzieniec imieniem Marco. Z zawodu był on szewcem. Pewnego dnia otrzymał
jednak spadek po wuju, dzięki czemu mógł zostać studentem medycyny. To za jego
sprawą Carla otworzyła się na ludzi oraz na świat. Mało tego dziewczyna
zawdzięcza mu fakt, iż dzięki niemu odkryła w sobie pasję, swoje prawdziwe
przeznaczenie.
Po śmierci matki, Marco
załatwił dziewczynie pracę w szpitalu, u sióstr zakonnych. Z początku Carla nie
chciała się na to zgodzić, gdyż bała się wychodzić z domu. Zaradny chłopak
znalazł na to sposób – odtąd Carla pokazywała się publicznie w berecie z
woalką. Pomoc ludziom przyniosła jej nie tylko ukojenie, ale również odkryła w
sobie powołanie do bycia lekarką. Teoretycznie było to jednak niemożliwe…
Bycie lekarzem (oraz
studentem) ograniczało się tylko i wyłącznie do płci męskiej. Mało tego stopa
kobiety nie mogła również przestąpić progu Uniwersytetu. Kobieta była tylko
marnym puchem, uzupełnieniem mężczyzny; samodzielnie nic nie znaczyła. Carla
była jednak upartą młodą damą. Była żądna wiedzy, przez to często nieostrożna…
Marzenie zostania medyczką przysporzy jej sporo bólu i cierpienia, ale również
będzie się wiązało z wieloma satysfakcjonującymi momentami…
Jest to świetna
powieść. Autor napisał ją po mistrzowsku. Ciekawa, niezwykle poruszająca fabuła
na pewno zaintryguje niejednego czytelnika. Ja osobiście uwielbiam książki,
opisujące minione wieki. Uwielbiam klimat tamtych czasów. Mogę lepiej poznać
ówczesną historię, kulturę i tamtejsze obyczaje. Ta książka dała mi naprawdę
świetny obraz XVI-wiecznej Bolonii, a przy tym i zachodniej Europy. Polecam,
gdyż naprawdę warto przeczytać!!!
Tytuł: MEDYCZKA Z BOLONII
Autor: W. Serno
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce, rok wydania: Warszawa, 2012
Ilość stron: 544
Zazdroszczę Ci, że mogłaś zapoznać się z tą książką - jej okładka śni mi się po nocach, a treść jest ogromną zagadką. Po Twojej recenzji nabrałam jeszcze większej ochoty na lekturę :)
OdpowiedzUsuń