Lucius Shepard nie jest bowiem autorem, którego można zaszufladkować. Artysta ten bowiem zaliczany jest do grona pisarzy science fiction oraz fantasy, co nie przeszkadza mu w sięganiu chociażby do kategorii magicznego realizmu. Jego mistrzowskie umiejętności przysporzyły mu wierne grono fanów na całym świecie, jak również uznanie w postaci wielu znaczących nagród literackich.
Wspomniałam o kilku historiach, które składają się na omawiane dzieło. Są to co prawda zupełnie różne opowieści, aczkolwiek łączy je ten sam wątek przedstawiony w zupełnie różnych perspektywach. Tym motywem jednoczącym wszystkie nowele jest postać smoka – Griaule’a. Miał on zostać sparaliżowany przez pewnego czarownika, za pomocą magicznej sztuczki. Na łamach jednego z opowiadań (Dom Kłamcy) Shepard napisał, że:
„(…) w tym podobnym do śmierci stanie smok przetrwał wiele tysiącleci i przez cały ten czas rósł, aż osiągnął ponad milę długości. Spoczywał w dolinie Carbonales, przecinając ją w poprzek (…). Z biegiem czasu upodobnił się do wysokiego wzgórza, porośniętego trawą, krzewami (…), spod których (…) przezierały fragmenty łusek, i tylko olbrzymi łeb - (…), oddziaływał na rozgrywające się dookoła wydarzenia i emanował złowieszczym wpływem (…).”. [Shepard L., Smok Griaule, s. 206.]
Metafizyczny wpływ smoka diametralnie zmieniał życie niektórych osób. Bywało, że odkrywał w nich uśpione monotonią życia potrzeby, marzenia czy talenty. Często jednak budził w nich mroczną stronę ich życia, budząc nienawiść i gniew, co prowadziło do różnych tragedii. Wpływaniem na ludzką podświadomość smok dążył do swego odrodzenia, niekoniecznie w postaci uśpionego od tysięcy lat ciała.
Podsumowując - to właśnie zmagania zwykłych śmiertelników z tajemniczym oddziaływaniem Graiule’a na ich życie stanowi motyw przewodni wszystkich nowel. Nawet jego ostateczna śmierć oraz połamanie jego wielkiego „cielska”, spowodowane wcześniejszym zamalowaniem jego ciała ogromną ilością trujących farb (więcej w opowiadaniu Człowiek, który pomalował Smoka Griaule’a) nie osłabiło jego mocy. Ostatnie z opowiadań – Czaszka – jest tego dobitnym przykładem.
Dzieło, powstałe w wyniku skupienia kilku opowiadań w jednym tomie zasługuje na najwyższą notę. Jest to prawdziwy literacki majstersztyk. Historie, przedstawione w książce są tak interesujące, że czyta się je jednym tchem. Autor posługuje się bardzo plastycznym językiem, który niesamowicie pobudza naszą wyobraźnię. Realizm przeplata się tutaj z magią, jest to prawdziwa „Uczta Wyobraźni”.
Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić wszystkich do lektury. Gorąco polecam!
Tytuł: SMOK GRIAULE
Autor: L. Shepard
Wydawnictwo: MAG
Miejsce, rok wydania: Warszawa, 2012
Ilość stron: 432