wtorek, 13 października 2015

KOCHA, LUBI, SZANUJE - Alice Munro

Jakiś czas temu byłam u koleżanki i wybrałam sobie kilka książek do czytania. Wyjmując z półki Kocha, lubi, szanuje Alice Munro, usłyszałam zza pleców, że to ambitna książka. Zresztą pisarka utalentowana i bardzo utytułowano, ba noblistka (brzmi dumnie). Trochę się przestraszyłam, że będzie ciężko się z nią zmierzyć, tym bardziej, że autorka ma już olbrzymie grono fanów, a ja wstyd się przyznać pierwszy raz miałam przyjemność czytać dzieło, które wyszło spod jej pióra. Postanowiłam jednak stanąć na wysokości zadania i przeczytałam…

Kocha… to zbiór opowiadań. To, co je łączy to z jednej strony wątek miłości, silnego uczucia, nie zawsze wypowiedzianego na głos a z drugiej wszechogarniającej samotności. Każde opowiadanie jest z innej beczki, różnią się bowiem miejscem i czasem osadzenia fabuły oraz przede wszystkim osobowością bohaterów.

Dwa opowiadania najbardziej utkwiły mi w głowie, co najdziwniejsze jedno otwiera zbiór a drugie go kończy… Przyznam się Wam, że łezka mi się przy nich zakręciła w oku. To, co mi się spodobało, to fakt, że autorka we wszystkich nowelach opisuje zwykłych ludzi, takich jak Ty czy ja. Każdy ma dylematy, bywa totalnie rozdarty, niejednokrotnie zawieszony gdzieś w czasoprzestrzeni. Zawsze jednak przychodzi taki moment, że trzeba dokonać wyboru, licząc się tym samym z wszelkimi konsekwencjami.

Nie ukrywam, że bałam się tej książki; nawet pisząc recenzję ciężko było mi się za nią zabrać. Trudno bowiem pisać o tak emocjonalnej książce, niełatwo dobrać odpowiednie słowa. Nie chciałabym zepsuć nastroju, klimatu, w jaki autorka wprowadza podczas lektury tych opowiadań. Naprawdę czuć, że noblistka „maczała” tu swe palce.


Polecam Wam tę książkę, gdyż pewna jest przyjemność, jaką osiągniecie podczas lektury.  

Tytuł: KOCHA, LUBI, SZANUJE
Autor: A. Munro
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Miejsce, rok wydania: Kraków, 2015
Ilość stron: 448

niedziela, 4 października 2015

KSIĘŻNICZKA Z LODU - Camilla Lackberg

Skandynawia od dawna kojarzy mi się między innymi ze świetnym kinem oraz literaturą. Ten zakątek Europy ma w sobie jakąś niewysłowioną magię. Dziś zahaczymy o Szwecję, a konkretnie o jej wielki brylant, jakim niewątpliwie jest Camilla Lackberg. Pewnie nie muszę Wam jej przedstawiać, jej sylwetka niewątpliwie jest znana większości pasjonatów literatury.

Naszła mnie ostatnio chęć na kryminał. Miałam to szczęście, że koleżanka pożyczyła mi kilka książek, a wśród nich znalazła się Księżniczka z lodu. Nie ociągając się sięgnęłam po nią i przeniosłam się do innego świata. Zaczęły przechodzić mnie ciarki nie tyle z mroźnego klimatu, w którym przyszło mi się znaleźć, ale przede wszystkim za sprawą mrożącej krew w żyłach historii.

Przypadła mi do gustu wielowątkowość tej opowieści. Z jednej strony głównym tematem jest okrutne morderstwo (z początku wszystko wskazuje na samobójstwo), które stało się tematem numer jeden w niewielkiej szwedzkiej mieścinie (Fjallbacka). Z drugiej zaś poznajemy losy Eriki, która z powodu problemów osobistych, w chwili morderstwa, przebywa tam w domu rodzinnym. Los chce, że te dwa wątki będą ze sobą nierozerwalnie złączone, bowiem to Erika odnajduje zwłoki zamordowanej kobiety nomen omen przyjaciółki z dzieciństwa.

Księżniczka z lodu, ku mojemu zadowoleniu łączy dwa gatunki literackie, jakimi są kryminał oraz powieść obyczajowa. Znajdujemy tu nie tylko ryzykowną, niebezpieczną grę, mającą prowadzić do rozwiązania zagadki, ale również takie wątki jak miłość, przyjaźń czy nienawiść. Sprawia to, że przy tej lekturze nudzić się nie można, tym bardziej że kluczem do rozwiązania zagadki okazuje się bolesna tajemnica z odległej przeszłości.

Dodam (tym, którzy nie wiedzą), że Księżniczka… to pierwsza część sagi o Fjallbace. Zamierzam sięgnąć po następne tomy, aby przekonać się czy ta szwedzka mistrzyni kryminałów podtrzyma swój literacki poziom. Już nie mogę się doczekać, bowiem bardzo polubiłam parę głównych bohaterów oraz styl Lackberg.


Tytuł: KSIĘŻNICZKA Z LODU
Autor: C. Lackberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Miejsce, rok wydania: Warszawa, 2012
Ilość stron: 424

czwartek, 1 października 2015

ZAMEK Z PIASKU - Magdalena Witkiewicz

Ależ ja lubię tego typu literaturę… Zwłaszcza na takim etapie mojego życia, które naznaczone jest macierzyństwem.  To ono wytycza każde moje działanie; wszystko co robię, czynię z myślą O NIEJ (mojej ukochanej córeczce). Mimo, że kocham ją nad życie, przyjemnie jest się czasem odciąć od codziennej prozy życia.

Taką właśnie odskocznią był dla mnie Zamek z piasku. Fajnie było poczytać o cudzych rozterkach i zmaganiach. Świadomość, że inne kobiety również stają w pewnym momencie na zakręcie, wzmocniła mnie wewnętrznie. Powiedziałby ktoś, że przecież to zwyczajna fikcja literacka; ale nie przejmuję się tym.

Z przejęciem poznawałam historię, pięknie opowiedzianą przez Magdalenę Witkiewicz. Kobieta ma „dryg” do pisania. Potrafiła mnie przyszpilić do tej książki już pierwszymi akapitami (co nie zdarza się zbyt często). Cudownie było czytać o niesamowitej sile miłości oraz o pożądaniu, które często uśpione czai się w każdej kobiecie.

Znalazłam w tej książce nie tylko elektryzujący magnetyzm, ale również ciepło domowego ogniska. Jest tu sporo smutnych momentów, ale czyż nie takie jest życie… Pełne zawirowań i dylematów? Jakie to trudne, gdy trzeba zmagać się z samotnością, tak dotkliwą, że nawet wielu z nas nie widzi szans na uporanie się z nią…

Magdalena Witkiewicz swoją prozą daje kobietom nadzieję. Daje szansę ujrzeć ich życie z innej perspektywy. Wzmacnia świadomość naszej kobiecości i daje przykłady, jak ją umacniać. Swoje książki pisze nie tylko dla kobiet, ale przede wszystkim z myślą o nich. Jak zwykle książka godna polecenia, co też czynię i zachęcam Was babeczki (i nie tylko Was, żeby mnie panowie nie posądzili o dyskryminację czy coś takiego;P) do lektury.


 Tytuł: ZAMEK Z PIASKU
Autor: M. Witkiewicz
Wydawnictwo: FILIA
Miejsce, rok wydania: Poznań, 2013
Ilość stron: 284

poniedziałek, 27 lipca 2015

MANSON. KU ZBRODNI - Jeff Guinn

W czerwcu, nakładem Wydawnictwa Agora, ukazała się druga książka z serii prawdziwe zbrodnie. Tym razem bohaterem (choć powinnam napisać antybohaterem) jest Charles Manson. Większość z nas kojarzy go przede wszystkim z okrutną zbrodnią na młodziutkiej aktorce Sharon Tate (żonie Romana Polańskiego). To, co wyjątkowo zbulwersowało opinię publiczną, to fakt, że Tate w chwili zabójstwa była w zaawansowanej ciąży. 

Jeff Guinn, pracując nad fabułą książki, dokonał głębokiej analizy charakterologicznej Charlesa Mansona. Przestudiował wszystkie możliwe materiały, dotyczące życia mężczyzny. Dzięki temu, w książce poznajemy nie tylko jego historię, lecz również jego najbliższej rodziny. Otoczenie oraz warunki w jakich przyszło mu dorastać zdeterminowały bowiem całe jego dorosłe życie.

Manson był trudnym dzieckiem. Nie wiadomo na ile przyczyniło się do tego dorastanie bez rodziców. Chłopak większość swego nastoletniego życia spędził w placówkach szkolno-wychowawczych. Wędrował z jednego poprawczaka do drugiego (każdy następny cechował się większym rygorem). Aż w końcu po osiągnięciu pełnoletniości trafił do aresztu. To tam zainteresował się pewnym kursem, na który zaczął uczęszczać. Mianowicie chodzi o metody wywierania wpływu na innych ludzi. Po wyjściu z więzienia z nawiązką zaczął stosować to, czego się nauczył.

Postać Charlesa Mansona zaskakuje. To zadziwiające, jak chuderlawy mężczyzna, niskiego wzrostu, niczym szczególnym się nie wyróżniający, manipulował ludźmi. To tym bardziej zaskakuje, biorąc pod uwagę fakt, że w zasadzie był analfabetą. Miał jednak dar przekonywania oraz wybierania potencjalnych ofiar, które później stawały się jego zagorzałymi wyznawcami. Ludzie ci wierzyli, że ich guru to nowe wcielenie Chrystusa; bez wahania wykonywali jego polecenia, nawet te najbardziej okrutne…

W poczynaniach Mansona ułatwieniem był czas, w którym wówczas znajdowały się Stany Zjednoczone Ameryki. Były to burzliwe lata 60. Domagano się przemian społecznych, zaprzestania dyskryminacji rasowej czy rezygnacji z prowadzenia działań zbrojnych. Uformowało się sporo ruchów kontestujących rzeczywistość.

Najbardziej znanym był ruch hippisowski. Jego członków cechował specyficzny wygląd (długie włosy, kolorowe ubrania), który z początku szokował Charliego, który przywykł do jednolitych więziennych uniformów. Manson po wyjściu z więzienia w 1967 roku, trafił do Berkeley, a później do San Francisco, które stały się Mekką młodych buntowników. Poczuł się jak ryba w wodzie.

Charles Manson to postać, którą można osadzić na dwóch biegunach. Z jednej strony to pewny siebie, pozbawiony skrupułów, wiedzący czego chce, zdeterminowany facet; a z drugiej zakompleksiony gość, któremu jednak zdarza się odczuwać strach. Jego sposobem na uniknięcie kłopotów, było struganie wariata. Był to człowiek nieobliczalny i to wzbudzało największy strach w ludziach, którzy mieli z nim jakikolwiek kontakt.

Guinn krok po kroku opisuje poczynania Mansona i jego grupy. Autor nie ocenia tylko przedstawia fakty. Próbuje znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, które nurtowały społeczeństwo (nie tylko amerykańskie). Nakreślił ciąg przyczynowo-skutkowy, który mógł tłumaczyć jego zachowanie i działanie. Nie można jednak jednoznacznie ocenić tego człowieka, a jednocześnie nic (absolutnie nic!) go nie tłumaczy.


Polecam Wam ten reportaż. Na pochwałę zasługuje rzetelna praca pisarza. Jest to bardzo uporządkowane i przemyślane dzieło. Dzięki temu historia, którą tu przedstawiono powraca do nas po wielu latach. Niektórzy mają szansę zapoznać się z nią na nowo, inni (młodsze pokolenia) w ogóle dowiedzieć się o tej okrutnej postaci…

Tytuł: MANSON. KU ZBRODNI
Autor: J. Guinn
Wydawnictwo: Agora SA
Miejsce, rok wydania: Warszawa, 2015
Ilość stron: 536

wtorek, 21 lipca 2015

DECYZJA - Penny Vincenzi

Penny Vincenzi to uznana pisarka, autorka wielu bestsellerów. Nie ukrywam jednak, że Decyzja to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Przypadek sprawił, że nabyłam tę książkę w bardzo korzystnej cenie (oby więcej takich super okazji). Gdy tylko moje maleństwo zasnęło, rozłożyłam się wygodnie na kanapie i zaczęłam czytać…

Gdyby nie to, że moja pociecha nie zwykła długo spać, pewnie pochłonęłabym ją za jednym zamachem. Jest to powieść obyczajowa. Autorka osadziła swoich bohaterów w Londynie z lat 60. Obserwujemy przemiany społeczne i obyczajowe, jakie zachodziły tam od czasu zakończenia II wojny światowej. Sporo miejsca poświęcono światu mody oraz stylowi życia młodych, żądnych sukcesu ludzi.

Fabuła lekka, acz ciekawa. Idealna dla tych, którzy chcą się zrelaksować i totalnie zresetować. Penny Vincenzi świetnie nakreśliła bohaterów; są oni wyraziści, wiedzą czego chcą. Popełniają błędy, są tego świadomi, ale co najważniejsze szukają szczęścia, do którego często droga jest długa i wyboista oraz wymaga poświęceń.

Główną bohaterką jest Eliza. Dziewczyna pochodzi z wyższych sfer, aczkolwiek jej rodzice nie należą do bogaczy. Marzeniem jej matki jest wydanie jedynej córki za mąż, za bogatego arystokratę. Eliza ma jednak zupełnie inne priorytety. Najważniejsze to stać się niezależną kobietą, realizując przy tym swą największą pasję, jaką jest moda (przez duże M).

Na pewnym etapie swego życia dziewczyna będzie zmuszona je przewartościować. Stanie przed dylematem – miłość czy praca. Najprostszym rozwiązaniem byłoby pogodzić obie kwestie, przecież jedno nie wyklucza drugiego. Jednak nie będzie to takie łatwe, bowiem jej partner wyznaje tradycyjny podział ról. W jego rozumieniu codzienności mężczyzna utrzymuje rodzinę a kobieta pilnuje „domowego ogniska”.


Autorka zadbała o to, abyśmy się nie nudzili. Przedstawiła również perypetie innych bohaterów, którym także nakreśliła ciekawe wątki. Wszystkich łączy jedno – bohaterowie będą zmuszeni choć raz podjąć decyzję, która zaważy na ich dalszym życiu. Podsumowując - powieść może nie najwyższych lotów, ale warto sobie uprzyjemnić nią czas.

Tytuł: DECYZJA
Autor: P. Vincenzi
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce, rok wydania: Warszawa, 2014
Ilość stron: 592 

środa, 17 czerwca 2015

TABLOID. ŚMIERĆ W TYTULE - Piotr Głuchowski, Marcin Kowalski

Okładka książki Tabloid. Śmierć w tytule 
Większości z nas wydaje się, że każdy jest panem swojego losu. To my odpowiadamy za nasze czyny, wybieramy drogę, którą idziemy. Czasem jednak los płata nam figla; zdarza się, że przestajemy mieć wpływ na swoje dalsze życie. Zapytacie, jak to możliwe? Otóż, na przykładzie tej książki, możecie wyraźnie zaobserwować, jaką siłę w procesie opiniotwórczym posiadają media.  

Są one obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej największą siłą w państwie demokratycznym. Z tego względu ciążą na nich pewne obowiązki. Ich rola polega przede wszystkim na rzetelnej informacji. Problem jednak pojawia się w momencie, kiedy gazeta (w tym konkretnym przypadku) spycha na dalszy plan kodeks dziennikarski, a najważniejszy staje się news, który przede wszystkim ma za zadanie zwiększyć sprzedaż.

Tabloid. Śmierć w tytule to opis prawdziwej, tragicznej historii, która miała miejsce w 2004 roku, w Busku-Zdroju. Chodzi o zamordowanie, z zimną krwią, zamożnego buskiego biznesmena/ kantorowca – Krzysztofa Mrugały. Autorzy książki, przy pomocy jego starszej córki – Anety, dokonują rekonstrukcji zdarzeń tej niewyjaśnionej, wzbudzającej do dziś mnóstwo emocji zbrodni.

Narracja książki wiedzie nas poprzez toksyczne losy rodziny Mrugałów. Poznajemy fenomen rodziny, która dzięki uporowi, ciężkiej pracy oraz przedsiębiorczości w przeciągu kilku lat diametralnie zmieniła swój status społeczny i ekonomiczny. Ich zwyczajne, przeciętne dotąd życie osiągnęło fazę luksusu. Spełnił się sen o dobrobycie i bajecznym życiu.

Jednakże to, co osobom postronnym wydawało się bajką – Dorocie Mrugale i jej córkom utożsamiało się z koszmarem. Zło, które dzień po dniu fundował im Krzysztof, było niewyobrażalne. Niszczył je nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Nic nie było im w stanie tego wynagrodzić, żadne pieniądze nie zastąpią bowiem miłości oraz poczucia bezpieczeństwa.

Pewnego dnia, zdesperowana Dorota Mrugała znajdzie w sobie siłę i odwagę i spróbuje przeciąć tą toksyczną nić łączącą ją i jej córki z oprawcą. Gdy wydaje się, że wszystko zmierza ku lepszemu – dochodzi do tragedii. Mąż i ojciec – Krzysztof Mrugała – zostaje bestialsko zamordowany, na terenie swojej posesji, tuż pod swoją willą. Sprawa jest trudna; nie pozostawiono żadnych śladów, brakuje dowodów…  Prokurator decyduje się jednak na postawienie zarzutów Dorocie. Oskarżono ją o zlecenie zabójstwa męża i do czasu wyjaśnienia zamknięto w areszcie. Koszmar powraca.

Punktem kulminacyjnym w życiu pani Doroty i jej córek staje się publikacja artykułu w znanym tabloidzie. Pomimo, że jeszcze nawet nie odbył się proces, gazeta wydała wyrok na kobietę. To ją pogrążyło. Nie dość, że kobieta się załamała, to jeszcze społeczeństwo, lokalne otoczenie dokonało ostracyzmu na całej jej rodzinie. Kilka miesięcy po ukazaniu się tego artykułu dochodzi do tragedii…

Ta książka jest mieszanką wybuchową. Aż nie chce się wierzyć, że ta historia faktycznie miała miejsce. Wszystkie opisane tu wydarzenia są zgodne z prawdą. Jest to poruszająca, bulwersująca, ale również wzruszająca relacja. Po lekturze zaczęłam szukać informacji o tej sprawie w internecie, byłam ciekawa jak dziś wyglądają bohaterki tej książki. Zbiegiem okoliczności, w dniu kiedy ją czytałam odbył się krótki wywiad w „telewizji śniadaniowej” z panią Anetą oraz jednym z autorów – Piotrem Głuchowskim.


Z czystym sumieniem polecam Wam tę książkę. Świetnie się ją czyta nie tylko ze względu na treść, ale co równie ważne dzięki świetnemu warsztatowi autorów. Naprawdę bardzo dobrze napisana książka; przeczytałam od deski do deski, jednym tchem.  

Tytuł: TABLOID. ŚMIERĆ W TYTULE
Autor: P. Głuchowski, M. Kowalski
Wydawnictwo: Agora SA
Miejsce, rok wydania: Warszawa, 2015
Ilość stron: 336

wtorek, 2 czerwca 2015

PRZEKLĘCI - Joyce Carol Oates



Joyce Carol Oates to uznana na całym świecie pisarka, której talent niejednokrotnie doceniano poprzez liczne nagrody oraz wyróżnienia. Wielokrotnie nominowano ją do Nagrody Pulitzera czy PEN/Faulkner Award. Całkiem niedawno, nakładem Wydawnictwa REBIS, ukazała się w Polsce jej kolejna powieść, pod mroczno brzmiącym tytułem – Przeklęci.

Specjaliści od literatury klasyfikują ją jako postmodernistyczną powieść gotycką. Akcja książki osadzona jest na początku XX wieku, w niewielkim miasteczku amerykańskiego stanu New Jersey - Princeton. Tą niedużą społeczność wyróżnia renomowany uniwersytet oraz bardzo dystyngowani mieszkańcy. Miasteczko zamieszkują znakomite rody, cieszące się szacunkiem i poważaniem z dziada i pradziada.

Wydaje się, że życie toczy się tu utartym od lat rytmem, według uznanych i ogólnie przyjętych zasad i konwenansów. Tymczasem rok 1905 przynosi ogromne zmiany. Zaczyna się dziać coś dziwnego, coś co zaczyna niepokoić całe społeczeństwo. Nagle mieszkańców zaczynają dręczyć mroczne, niezwykle realistyczne sny; zatracając ich poczucie świadomości - co jest jawą a co snem…

Niektórzy, to co się dzieje nazywają klątwą, a te okropności nawiedzające szanowanych ludzi czymś „niewysłowionym”… Za pierwszy objaw klątwy uznano ucieczkę/uprowadzenie ślicznej, młodziutkiej Annabel sprzed ołtarza. Nikt nie jest w stanie określić kto za tym stoi. Dziewczyna odeszła bowiem z dziwnym przybyszem, którego wyglądu żaden z mieszkańców nie potrafi jasno określić, choć niejeden ma wrażenie, że jego fizjonomia przypomina ropuchę.

Od tego momentu w princetońskiej społeczności rodzi się coraz więcej zła. Ludzie ulegają demoralizacji, często tracą nad sobą kontrolę. Dochodzi do tragicznych zgonów; mieszkańców ogarnia strach i niepewność jutra. Nie zdają sobie jednak sprawy, że zło czai się tuż obok nich. To bowiem na obrzeżach miasteczka znajduje się podziemny, mroczny i bardzo niebezpieczny świat…


Przeklęci to powieść w świetnym stylu. Jest tu widoczna autorska dojrzałość pisarki. Bardzo dobrze się ją czyta. Fabuła od początku do końca przemyślana, starannie nakreślona. Ileż odwagi w J. C. Oates, aby połączyć mroczną, momentami demoniczną narrację z humorystycznymi elementami fabuły. Bo warto wiedzieć, że ta książka ma nie tylko wywoływać gęsią skórkę, ale również wprawiać w dobry nastrój.

Dodam jeszcze, że książka została pięknie wydana; sama okładka przyciąga i zachęca do lektury...

Tytuł: PRZEKLĘCI
Autor: J.C. Oates
Wydawnictwo: REBIS
Miejsce, rok wydania: Poznań, 2015
Ilość stron: 552